takie sobie logo serwisu
Nova et vetera...

WYPISY HISTORYCZNE
Niewolnictwo
Niewolnictwo
w świecie rzymskim
Niewolnicy
i wyzwoleńcy
w Rzymie
Niewolnictwo
w Rzymie
w początkach cesarstwa
Niewolnictwo
a rzymska humanitas
Niewolnictwo
w Starym Testamencie
Niewolnictwo
w czasach Chrystusa
Edukacja
WYPISY
EGZEGETYCZNE
Historia egzegezy
Komentarze
Roland de Vaux OP, Niewolnictwo w Izraelu

Roland de Vaux OP

Instytucje Starego Testamentu


Z francuskiego przełożył
i bibliografię uzupełnił
ks. Tadeusz Brzegowy

Tom I.
NOMADYZM I JEGO POZOSTAŁOŚCI.
INSTYTUCJE RODZINNE.
INSTYTUCJE CYWILNE

PALLOTTINUM 2004





[90]

Rozdział III

NIEWOLNICY

1. Fakt niewolnictwa w Izraelu

Niektórzy autorzy, szczególnie uczeni żydowscy, zaprzeczają, jakoby istniało rzeczywiste niewolnictwo w Izraelu, a przynajmniej zaprzeczają, że Izraelici byli niewolnikami. Ta opinia może znajdować pozorne usprawiedliwienie, kiedy się odniesiemy do przykładów z klasycznej starożytności: w Izraelu i u jego sąsiadów nie było tak ogromnej rzeszy niewolników, jak w Grecji i Rzymie, gdzie byli oni ustawicznym zarzewiem wzburzenia społecznego; z drugiej strony, tak w Izraelu, jak i u jego sąsiadów, sytuacja niewolników nigdy nie była tak nędzna jak w republikańskim Rzymie, gdzie Varron nie zawahał się zdefiniować niewolnika jako "rodzaj narzędzia, które mówi", instrumenti genus vocale. Przyczyną iluzji może być także subtelność słownictwa. Hebr. 'ebed oznacza właściwie "niewolnika", człowieka pozbawionego wolności i znajdującego się pod władzą kogoś innego, ale z powodu charakteru absolutnego władzy królewskiej słowo to określało też poddanych króla, szczególnie jego żołnierzy najemnych, urzędników, ministrów, których przywiązanie do służby przełamywało inne więzy społeczne. Przez poszerzenie sensu słowo stawało się terminem grzecznościowym. Można z tym porównać ewolucję dwóch słów równoważnych: francuskiego serviteur i angielskiego servant, które są pochodnymi łacińskiego servus. W końcu, kiedy stosunki z Bogiem zostają ujęte na wzór stosunku z monarchą ziemskim, 'ebed zaczyna określać wyznawcę takiego a takiego kultu, wiernego takiego a takiego bóstwa. Słowo staje się tytułem pobożnościowym, który zostaje związany z Abrahamem, Mojżeszem, Jozuem czy Dawidem, zanim stanie się tytułem tajemniczego Sługi Pańskiego.

Ale jeśli słowo "niewolnik" wyraża, że jakiś człowiek jest pozbawiony wolności, przynajmniej przez jakiś czas, że jest on kupowany i sprzedawany, że jest własnością jakiegoś pana, który się nim posługuje według swego upodobania, to w Izraelu byli niewolnicy i niektórzy Izraelici byli niewolnikami. Fakt jest poświadczony przez teksty, które ich przeciwstawiają ludziom wolnym, robotnikom najemnym i obcokrajowcom osiedlonym, albo które mówią o ich nabywaniu za pieniądze, i w końcu przez prawa, które regulują ich wyzwolenie.

[91]

2. Niewolnicy pochodzenia obcego

W całej starożytności wojna była jednym z głównych źródeł niewolnictwa: to właśnie jest stan, do którego byli sprowadzani jeńcy. Podobnie rzecz się miała w Palestynie. W epoce Sędziów wojsko Sisery, gdyby odniosło zwycięstwo, podzieliłoby między siebie łupy: "brankę jedną lub dwie dla każdego wojownika" (Sdz 5, 30). Amalekici po obrabowaniu Siklag uprowadzili jako jeńców wszystkich, którzy tam byli (1 Sm 30, 2-3). Jahwe będzie sądził narody, które "o lud mój los rzucały i chłopca wymieniały za nierządnicę, a dziewczę sprzedawały za wino" (Jl 4, 3). W epoce hellenistycznej za wojskami Antiocha IV Epifanesa podążali handlarze niewolników, aby kupować od nich jeńców żydowskich (1 Mch 3, 41; 2 Mch 8, 10-11). Jeszcze później Hadrian sprzedawał podobnie jeńców żydowskich z drugiego powstania przeciw Rzymowi.

We wszystkich tych przypadkach chodzi o Izraelitów zamienianych w niewolników przez obcych nieprzyjaciół. Ale Kronikarz opowiada, że Pekach, król Izraela, na wojnie przeciw Judzie zdobył 200 000 jeńców, kobiet, chłopców i dziewcząt, którzy zostali potem uwolnieni na skutek napomnień pewnego proroka (2 Krn 28, 8-15). Nie wiadomo, jaka jest wiarygodność tej historii, która nie ma paraleli w Księgach Królewskich i w której przynajmniej liczba wydaje się podejrzana. W każdym razie jest ona świadectwem, że sprowadzenie do stanu niewolniczego jeńców wojennych, którzy byli braćmi według rasy, nie było czymś niesłychanym, ale że było ganione przez ludzi zdrowo myślących. Jeśli chodzi o obecność w Izraelu obcych jeńców, obróconych w niewolników, to jest ona zakładana przez dwa prawa Deuteronomium. Pwt 21, 10-14 przewiduje przypadek, kiedy to zwycięski żołnierz bierze za żonę swoją brankę wojenną: może potem ją odtrącić, ale nie ma prawa jej sprzedać. To oznacza, że mógłby ją sprzedać jako niewolnicę, gdyby jej nie pojął za żonę. Można z tym porównać historię Lb 31, 26-47, opowiadającą o podziale łupów po wojnie z Madianitami: dziewczęta dziewice (wszyscy inni zostali wymordowani zgodnie z prawem klątwy, por. Lb 31, 15-18) zostają rozdzielone między wojowników i resztę ludu.

Ustawa Pwt 20, 10-18 dotyczy podboju miast. Jeśli jakieś miasto jest położone w ziemi, którą Bóg przeznaczył Izraelowi, to jest ono skazane na klątwę i żadna istota żywa nie powinna pozostać przy życiu. Kiedy zaś przedmiotem ataku jest miasto poza Ziemią Świętą, to należy mu zaproponować poddanie się: jeśli miasto się podda, całą jego ludność należy zmusić do robót przymusowych. Jeśli się opiera i w końcu zostanie zdobyte, wszyscy mężczyźni mają być zabici, kobiety zaś i dzieci mają być wzięte jako łup. Ale to prawo w swym aktualnym sformułowaniu, przesiąknięte duchem deuteronomicznym, por. paralelny tekst 7, 1-6, jest nierealne: czasy podboju kraju i wojen zewnętrznych były już sprawą odległej przeszłości. Zachowuje ono wspomnienie dawnych anatem (Joz 6, 17-21; 8, 26; 10, 28n etc; 1 Sm 15, 3: por. Pwt 2, 34; 3, 6), niepowodzeń w kompletnym podboju Kanaanu (Joz 17, 12-13;

[92]

Sdz 1, 28. 30. 33. 35) i wojen Dawida (2 Sm 8, 2; 12, 31), które po raz pierwszy dostarczyły państwu niewolników 29.

Niewolnicy, którzy zostali sprowadzeni do tego stanu czy to przez wojnę, czy inaczej, byli przedmiotem handlu na całym starożytnym Wschodzie. W Am 1, 6 i 9 Gaza i Tyr są potępiane za to, że uprawiały handel niewolnikami. Według Ez 27, 13 Tyr kupował ludzi w Azji Mniejszej i sprzedawał tam Judejczyków według Jl 4, 6. Fenicjanie, którzy byli głównymi handlarzami w Izraelu, musieli tu być również dostarczycielami niewolników. Prawo zezwalało Izraelitom nabywać sługi i służebnice pochodzenia obcego bądź potomków obcokrajowców żyjących wśród nich (Kpł 25, 44-45; por. 12, 44; Kpł 22, 11; Koh 2, 7).

Ci niewolnicy kupieni za pieniądze różnią się od tych, którzy urodzili się w domu (Rdz 17, 12. 23. 27; Kpł 22, 11; por. Jr 2, 14): jelid bajit. Jest jednak możliwe, że to wyrażenie nie odnosi się tylko do związanych z domem jako słudzy, ale zawiera i tych, którzy mają wobec pana domu pewne zobowiązania natury wojskowej. W ten sposób dałoby się objaśnić owych 318 jelide bajit, którzy walczyli u boku Abrahama (Rdz 14, 14), i użycie terminu jelid w kontekście wojennym w Lb 13, 28; 2 Sm 21, 16. 18. Właściciel mógł kupować niewolników żonatych albo żenić tych, których posiadał; dzieci należały do pana (por. Wj 21, 4), który w ten sposób tanim kosztem pomnażał swoją służbę. Ci urodzeni w domu byli niewątpliwie bardziej związani z panem i lepiej traktowani, ale nie cieszyli się statusem społecznym innym niż ci, którzy zostali kupieni za pieniądze.

3. Niewolnicy izraelscy

Czy oprócz niewolników obcego pochodzenia także Izraelici byli sprowadzani do stanu niewolniczego? Przypomniano wyżej tekst 2 Krn 28, 8-15, który potępia taką praktykę, i jest ona zabroniona przez Kpł 25, 46, która powiedziawszy o cudzoziemcach, dodaje takie słowa: "Będziecie ich mieć za niewolników. Ale z waszymi braćmi Izraelitami nie będziecie się obchodzili srogo". Jednakże Kpł 25, 39-43 mówi o Izraelicie, który "się sprzedał" innemu Izraelicie, ale który ma być traktowany jak robotnik najemny i jak przybysz, a nie jak niewolnik. Z drugiej strony Kpł 25, 47-53 przewiduje przypadek Izraelity, który "się sprzedał" jakiemuś cudzoziemcowi osiedlonemu: taki może być wykupiony przez swoich bliskich czy też wykupić się sam i nie może być traktowany samowolnie. Czy to będzie pan izraelski, czy obcy, niewolnicy ci mają być uwolnieni w roku jubileuszowym (Kpł 25, 40. 54). Prawo więc wyklucza, gdy chodzi o Izraelitę, jego zniewolenie na stałe, ale dopuszcza prawdziwe niewolnictwo (osoby te "się sprzedały") czasowe i złagodzone. Trudno powiedzieć, czy to prawo było kiedykolwiek stosowane. W epoce Nehemiasza Żydzi skarżyli się, że musieli sprzedawać w niewolę swoich synów

29 Por. niżej, ss. 99n.

[93]

i córki, i Nehemiasz surowo napomina lud, aby się zgodził darować długi i uwolnić ludzi wziętych w zastaw (Ne 5, 1-13). I nie ma tu żadnej aluzji do rozporządzeń Kpł 25.

Wydaje się więc, że to prawo jest późniejsze niż czasy Nehemiasza; i jeśli nawet nie chce się przeceniać tego argumentu z milczenia, prawo jest późne, gdyż wchodzi ono na miejsce praw starszych. W Pwt 15, 12-18, jeśli jakiś "Hebrajczyk", mężczyzna czy kobieta, sprzedał się jednemu ze swoich braci, pozostanie u niego na służbie przez sześć lat, a w roku siódmym zostanie uwolniony; jeśli nie chce wyzwolenia, stanie się niewolnikiem na zawsze. To do tego prawa odnosi się Jr 34, 14, mówiąc o uwolnieniu niewolników "hebrajskich" za Sedecjasza.

Jeszcze starsze jest prawo Wj 21, 2-11. Jakiś niewolnik "Hebrajczyk", który został "kupiony", będzie służył przez sześć lat i w roku siódmym zostanie uwolniony; jeśli nie będzie chciał wyzwolenia, stanie się niewolnikiem na zawsze. Te rozporządzenia są identyczne z przepisami Pwt 15, 12-18, ale dotyczą wyłącznie niewolników męskich. Dziewczęta sprzedane jako niewolnice i przeznaczone na konkubiny dla pana czy jego syna nie będą uwalniane i muszą się zadowolić warunkami analogicznymi do sytuacji branek wojennych (Pwt 21, 10-14, por. wyżej).

Jest godne uwagi, że w tekstach wyżej cytowanych Wj, Pwt i Jr ci niewolnicy są nazywani "Hebrajczykami", a więc za pomocą terminu, który z wyjątkiem późnego tekstu Jon 1, 9 jest stosowany do Izraelitów jedynie wtedy, gdy znajdują się oni w szczególnej sytuacji. Powstaje pytanie, czy ten termin nie określał tutaj Izraelitów, którzy zamienili swą wolność na półdobrowolne niewolnictwo. Hipoteza może się opierać na 1 Sm 14, 21, gdzie Izraelici, którzy wstąpili na służbę u Filistynów, są nazwani "Hebrajczykami", oraz na analogiach zawartych w dokumentach z Nuzi, w których hapiru sprzedają się jako niewolnicy. Teksty biblijne miałyby zawierać ślady takiej archaicznej praktyki, ale odnoszą się na pewno do Izraelitów.

Jakkolwiek by było, przyczyną sprowadzania Izraelitów do stanu niewolniczego było zawsze ubóstwo samego niewolnika czy jego bliskich. Zazwyczaj, a być może we wszystkich przypadkach, byli oni niewypłacalnymi dłużnikami czy zastawem osobowym dla zabezpieczenia zobowiązania 30. To jest zakładane w prawach Kpł 25 i Pwt 15, 2-3, i inne teksty to potwierdzają. Elizeusz dokonuje cudu na korzyść pewnej kobiety, której dwaj synowie mają być wzięci za niewolników przez pewnego lichwiarza (2 Krl 4, 1-7). W Iz 50, 1 Jahwe pyta Izraelitów: "Albo któryż to jest z moich wierzycieli, któremu was zaprzedałem?" Współcześni Nehemiaszowi Żydzi musieli oddawać swoich synów i córki na niewolników w zastaw pod zaciągane pożyczki (Ne 5, 1-5). To wyjaśnia, dlaczego to niewolnictwo było czasowe: ustaje wraz ze spłaceniem pożyczki lub odsetek (Kpł 25, 48; 2 Krl 4, 7; Ne 5, 8 i l l). Prawa Wj 21 i Pwt 15 ustalały maksimum trwania niewoli na sześć lat. Można tu przypomnieć, że według

30 Por. ss. 185n.

[94]

Kodeksu Hammurabiego niektórzy niewolnicy za długi nie mogli być zatrzymywani dłużej niż trzy lata. Ale te prawa nie były przestrzegane, jak to pokazuje Jr 34. Być może z powodu tego niepowodzenia prawo idealne Kpł 25 przewiduje zwłokę, która może się przeciągnąć aż do 50 lat, ale zobowiązuje pana, by traktował niewolnika jak robotnika najemnego czy przybysza.

A zatem byli niewolnicy Izraelici u właścicieli izraelskich. Do tych, których sprowadziła do tego stanu bieda czy nie spłacone długi, dochodzili złodzieje, którzy nie mogli się wykupić, i zostawali sprzedani w celu wyrównania strat spowodowanych kradzieżą (Wj 22, 2). Przeciwnie, prawa Wj 21, 16 i Pwt 24, 7 karzą śmiercią za porwanie Izraelity w celu jego eksploatowania czy sprzedaży w niewolę. Jest możliwe, że zakaz Dekalogu (Wj 20, 15; Pwt 5, 19), który jest jasno wyróżniony z przykazania szczegółowego w sprawie grzechów przeciw sprawiedliwości (Wj 20, 17; Pwt 5, 21), potępia porwanie, szczególnie podłe, wolnej osoby.

4. Liczba i cena niewolników

Mamy bardzo mało informacji na temat liczby niewolników domowych w Izraelu. Gedeon bierze dziesięciu służących do zburzenia sanktuarium Baala (Sdz 6, 27). Abigail, żona bogatego Nabala, miała sporą liczbę niewolników, a kiedy została żoną Dawida, przyprowadziła z sobą pięć służebnic (1 Sm 25, 19. 42). Po śmierci Saula majętności rodziny królewskiej były administrowane przez zarządcę Sibę, który miał do dyspozycji piętnastu synów i dwudziestu niewolników (2 Sm 9, 10). Niektórzy bogaci właściciele ziemscy mogli mieć w epoce monarchicznej relatywnie liczną służbę, ale oni stanowili wyjątek. Spis wspólnoty, która powróciła z wygnania (Ezd 2, 64; Ne 7, 66) wylicza 7 337 niewolników obojga płci wobec 42 360 osób wolnych. Sytuacja więc jest zdecydowanie różna od Grecji czy Rzymu, ale przypomina sytuację Mezopotamii, gdzie zamożna rodzina miała jednego czy dwóch niewolników w epoce starożytnej oraz od dwóch do pięciu w czasach nowobabilońskich. Te liczby były nieco większe w Asyrii.

Informacje o cenie niewolników są również skąpe. Józef został sprzedany przez swych braci za dwadzieścia sztuk srebra (Rdz 37, 28), a więc za sumę. która stanowiła średnią cenę niewolnika w starożytnej Babilonii; taką samą cenę płacono za wołu. Ceny się podwoiły w czasach nowobabilońskich i jeszcze bardziej wzrosły w epoce perskiej. W połowie II tysiąclecia przed Chr. przeciętną ceną za niewolnika było 30 syklów srebrnych w Nuzi, 40 syklów w Ugarit (Ras Szamra). W Izraelu niewolnik jest wyceniony podobnie na 30 syklów w Wj 21, 32; to jest suma, którą otrzyma Judasz za wydanie Jezusa (Mt 26, 15). Jednakże jego cena wzrosła w epoce greckiej: kiedy Nikanor obiecuje handlarzom 90 jeńców za jeden talent, co daje ok. 33 syklów za osobę (2 Mch 8, 11), to żąda on śmiesznie niskiej ceny w porównaniu z tym, co zawierają współczesne mu papirusy, ale widocznie chciał przyciągnąć kupców przynętą wielkiego zysku.

[95]

5. Położenie niewolników

Ściśle mówiąc, niewolnik jest "rzeczą" posiadaną przez jego pana, który go zdobył, kupił za pieniądze lub przejął przez dziedziczenie. Pan używa go zgodnie ze swoją wolą i może go odsprzedać. Starożytne prawa Mezopotamii przewidują, że ma on być naznaczony, jak bydło, przez tatuaż, piętno wypalone rozpalonym żelazem czy tabliczkę przytwierdzoną do ciała. W rzeczywistości nie wszyscy niewolnicy mieli ten znak tożsamości, ale wybijano go przeważnie zbiegom, których udało się złapać, i niewolnikom, których podejrzewano o chęć ucieczki. Rabini pozwolą oznakować niewolnika, aby go zniechęcić do próby ucieczki, ale praktyka nie jest wyraźnie potwierdzona w Starym Testamencie. Jeśli się przebija ucho niewolnika, który zrzeka się wyzwolenia (Wj 21, 6; Pwt 15, 17), to nie jest to piętno, które go karze, ale symbol jego związania z rodziną. Najbliższą analogią jest imię Jahwe wypisane na dłoniach wierzących w Iz 44, 5 dla oznaczenia ich przynależności do Boga, podobnie jak imię Bestii wypisane na jej wyznawcach w Ap 13, 16-17, czy tatuaże w kultach hellenistycznych.

Jednakże nie zapominano całkowicie o tym, że niewolnik też jest istotą ludzką: istniało prawo o niewolnikach. Kodeks Hammurabiego karał tylko za złe traktowanie niewolników należących do kogoś innego, uważanych za jego własność. Podobnie jest w Wj 21, 32: jeśli jakiś niewolnik został pobodzony przez wołu sąsiada, to właściciel wołu powinien wynagrodzić szkodę panu niewolnika. Jednakże nawet w Mezopotamii niewolnicy mogli się legalnie odwoływać w przypadkach okrutnych niesprawiedliwości, a prawa izraelskie chronią ich jeszcze wyraźniej. Człowiek, który swemu niewolnikowi wybił oko albo złamał mu ząb, powinien jako rekompensatę zwrócić mu wolność (Wj 21, 26-27). Jeśli pan okładał kijem swego niewolnika tak, że go zabił, podlegał karze (Wj 21, 20), ale jeśli niewolnik przeżył dzień albo dwa, pan był uniewinniony, albowiem "to były jego pieniądze" (Wj 21, 21). Uważano, że pan został wystarczająco ukarany przez szkodę, jaką poniósł, ale rozstrzygnięcie to pokazuje, że nawet w Izraelu uważano niewolnika za "rzecz" jego właściciela.

W Mezopotamii i Rzymie niewolnik mógł gromadzić oszczędności, prowadzić interesy, nawet mógł sam posiadać niewolników. Nie można z całą pewnością powiedzieć, że tak samo było w Izraelu. Bez wątpienia Kpł 25, 49 przewiduje, że niewolnik (izraelski) może siebie wykupić, jeżeli ma na to środki, ale tekst nie precyzuje tego bardziej. Cytuje się jeszcze inne przypadki: sługa, który towarzyszy Saulowi, ma w kieszeni jedną czwartą sykla (1 Sm 9, 8). Gechazi, sługa Elizeusza, wyłudził od Naamana dwa talenty srebra, za które będzie mógł, jak mówi Elizeusz, "kupić ogrody, sady oliwkowe i winnice, drobne i większe bydło, niewolników i niewolnice" (2 Krl 5, 20-26). Siba, zarządca dóbr rodziny Saula, ma dwudziestu niewolników (2 Sm 9, l0). Ale pan zachowuje prawo najwyższe nad dobrami swego niewolnika: 2 Sm 9, 12 precyzuje, że "wszyscy, którzy mieszkali u Siby, byli niewolnikami Meribba-

[96]

ala". Te przypadki nie są oczywiście rozstrzygające, ponieważ hebrajski nie używa tu słowa 'ebed, "niewolnik", ale słowa na'ar, "młody mężczyzna", potem "sługa, pomocnik", prawdopodobnie wciąż człowiek wolny, pozostający na służbie u jakiegoś pana.

Los niewolnika w codziennym życiu zależał bardzo od charakteru jego pana, ale generalnie był on znośny. W organizacji społecznej, gdzie rodzina miała tak wielkie znaczenie i gdzie pracy nie wyobrażano sobie inaczej jak w ramach rodziny, ktoś odizolowany był bez opieki i bez środków do życia. Niewolnik był przynajmniej spokojny o to, że nie zabraknie mu rzeczy koniecznych do życia. Ale było coś więcej, niewolnik rzeczywiście był członkiem rodziny, był "domownikiem" w sensie etymologicznym. I dlatego był zobowiązany do obrzezania (Rdz 17, 12-13). On uczestniczył w kulcie rodzinnym i odpoczywał w dzień szabatu (Wj 20, 10; 23, 12), zasiadał do uczy ofiarnej (Pwt 12, 12. 18), celebrował święta religijne (Pwt 16, 11. 14), spożywał Paschę (Wj 12, 44), od której wykluczeni byli przybysz i robotnik najemny (Wj 12, 45). Niewolnik kapłana mógł spożywać ze świętych darów (Kpł 22, 11), znowu w przeciwieństwie do przybysza i robotnika najemnego (Kpł 22, 10). Stosunki Abrahama z jego sługą (Rdz 24) pokazują, jak daleko idąca zażyłość mogła się wywiązać między panem i niewolnikiem. Prz 17, 2 mówi: "Sługa rozumny weźmie górę nad bezecnym synem" (por. Syr 10, 25). Mógł on mieć udział w dziedzictwie po swoim panu (Prz 17, 2), a w przypadku braku właściwego dziedzica mógł nawet zostać spadkobiercą (Rdz 15, 3). W jednym przypadku dowiadujemy się, że niewolnik poślubił córkę swojego pana (1 Krn 2, 34-35). W tych dwóch ostatnich przypadkach niewolnik zostawał oczywiście natychmiast wyzwolony.

Niewolnik był, rzecz jasna, obowiązany do posłuszeństwa i pracy, a mędrcy radzili, by się obchodzić z nim raczej surowo (Prz 29, 19 i 21). O ile stanowczość w traktowaniu niewolnika była czymś naturalnym, to sam interes właściciela doradzał, by się z nim obchodzić także sprawiedliwie i po ludzku (Syr 33, 25-33). Ludzie pobożni dodawali tu jeszcze motywację religijną: Hiob oświadcza, że nie łamał praw swoich sług i służebnic, bo oni tak samo jak on są stworzeniami Bożymi (Hi 31, 13-15).

Księga Kapłańska zaleca, aby z łagodnością traktować niewolnika pochodzenia hebrajskiego: niech on będzie jak gość i jak robotnik najemny i nie należy nań nakładać robót właściwych niewolnikowi (Kpł 25, 39-40). Rabini komentując ten tekst, zabraniali zadawać mu prace zbyt ciężkie i upokarzające jak obracanie żaren (por. Sdz 16, 21), zdejmowanie obuwia z nóg pana i mycie jego stóp (por. 1 Sm 25, 41). W ten sposób rozjaśniają się pewne teksty Nowego Testamentu: Jan Chrzciciel nie czuje się godny rozwiązać sandały Tego, którego zwiastuje (Mt 3, 11 i paralelne), a więc uważa się za kogoś mniejszego niż niewolnik; Piotr się buntuje, gdy Jezus zamierza mu umyć nogi (J 13, 6-7), gdyż jest to posługa niewolników.

[97]

6. Kobiety niewolnice

Można było już zauważyć, że kobiety niewolnice cieszyły się sytuacją szczególną. Ich zadaniem była osobista posługa pani domu (Rdz 16, 1; 30, 3. 9; 1 Sm 25, 42; Jdt 10, 5 etc.) albo karmienie dzieci (Rdz 25, 59; 2 Sm 4, 4; 2 Krl 11, 2). Właściciel się z nimi żenił, kiedy zechciał (Wj 21, 4). Częściej brał niewolnicę za konkubinę i jej sytuacja stawała się wtedy znacznie lepsza. Tak Abraham i Jakub pobrali swoje niewolnice za konkubiny, na życzenie ich niepłodnych żon. Jednak pozostają one niewolnicami (por. Rdz 16, 6), jeśli ich pan nie postanowił ich wyzwolić (por. Kpł 19, 20). Starożytne prawo Wj 21, 7-11 przewiduje, że ojciec izraelski, biedny czy zadłużony, może sprzedać swoją córkę na konkubinę jakiegoś właściciela czy jego syna, i nie zostanie ona uwolniona w siódmym roku jak niewolnicy mężczyźni. Jeśli przestanie się podobać swemu panu, ten pozwala ją odkupić, ale nie może jej sprzedać cudzoziemcowi. Jeśli poślubi inną kobietę, zobowiązany jest zagwarantować wszelkie prawa swej pierwszej żonie. Jeśli ją przeznaczył dla swego syna, ma ją traktować jak córkę urodzoną w domu. Prawo deuteronomiczne zastrzega takie same prawa dla branki wojennej, która zostaje poślubiona przez zdobywcę (Pwt 21, 10-14). Ale w przeciwieństwie do Wj 21 nie czyni ono różnicy między mężczyznami i kobietami w traktowaniu niewolników izraelskich: kobieta zostaje uwolniona siódmego roku tak jak niewolnik mężczyzna i, podobnie jak on, może się zrzec swego wyzwolenia (Pwt 15, 12 i 17). Podobnie Jr 34 nie rozróżnia między mężczyznami niewolnikami i kobietami niewolnicami. To zdaje się oznaczać, że od tego czasu nie było już konkubin niewolnic. Późniejsze prawo Kpł 25 nie przewiduje takiego przypadku i Ne 5, 5 mówi o zniewalaniu córek izraelskich przez ich panów, ale nie wspomina, by je brali za konkubiny.

7. Niewolnicy zbiegowie

Najprostszym sposobem uwolnienia się od okrucieństwa pana była dla niewolnika ucieczka (Syr 33, 33) i nawet kiedy był dobrze traktowany, pokusa ucieczki była czymś naturalnym, choćby dlatego, żeby być wolnym, jak każdy inny człowiek. Wiedział coś na ten temat bogaty i niedobry Nabal, który tak odpowiedział wysłańcom Dawida: "Teraz jest zbyt dużo takich niewolników, którzy porzucają swego pana" (1 Sm 25, 10). Dwaj niewolnicy Szimejego zbiegli do Gat (1 Krl 2, 39). Podobnie było wszędzie. Kodeks Hammurabiego karał śmiercią za okazanie jakiejkolwiek pomocy zbiegłemu niewolnikowi, za odmowę jego wydania czy zwykłe ukrycie go. Inne prawa mezopotamskie były mniej surowe; w Nuzi ukrywający był karany grzywną. Gdy chodzi o niewolników, którzy chronili się za granicą, to między niektórymi państwami Wschodu były umowy zawierające warunki ekstradycji. Tak oto Szimei może odebrać swych niewolników, którzy się schronili u króla Gat (1 Krl 2. 40: por. także 1 Sm 30, 15).

[98]

Prawo izraelskie zawiera tylko jeden artykuł o niewolnikach zbiegach: Pwt 23, 16-17 zabrania wydawać niewolnika, który uciekł od swego pana i szuka schronienia. Ma on być przyjęty i dobrze traktowany w mieście, które sobie obierze. Ten przepis nie ma paraleli w prawach starożytnych i jest trudny do interpretacji. Wydaje się, że nie odnosi się on do niewolnika izraelskiego, który zbiegł od izraelskiego pana, gdyż taki powróciłby naturalnie do swojej rodziny czy swego klanu. Dla tej samej racji nie może on dotyczyć niewolnika izraelskiego, który zbiegł od obcego właściciela. Wydaje się więc, że prawo ma tutaj na myśli jakiegoś niewolnika cudzoziemca przybywającego z zagranicy i przyjmowanego w Izraelu jako ger czy toszab. Tutaj więc byłaby zabroniona ekstradycja, a cała Ziemia Święta byłaby pojęta jako miejsce azylu, na modłę Iz 16, 3-4.

8. Wyzwolenie

Pan miał oczywiście prawo uwolnić swego niewolnika, jeśli zechciał. Co więcej, pewne przypadki są przewidziane przez prawo. Branka poślubiona przestawała być niewolnicą (Pwt 21, 10-14). Wyzwolenie mogło również nastąpić jako rekompensata za zranienie ciała (Wj 21, 26-27). Tekst jest sformułowany tak absolutnie, że nie można go zacieśniać jedynie do niewolników hebrajskich. Ale generalnie rzecz biorąc, niewolnicy obcy byli skazani na niewolę trwałą i byli przekazywani w spadku jak reszta dziedzictwa (Kpł 25, 46).

Niewolnictwo Izraelitów natomiast było, samo przez się, czasowe. Niewolnicy mężczyźni według Wj 21, 2-6, niewolnicy i niewolnice według Pwt 15, 12-17, powinni być uwolnieni po sześciu latach pracy. Mogli oni zrzec się tego wyzwolenia, i niewątpliwie często tak czynili z obawy przed ponownym wpadnięciem w nędzę, która kazała im się zaprzedać. Podarunek, jaki przy tej okazji otrzymywali od swego pana (Pwt 15, 14), był skromnym zabezpieczeniem na przyszłość. Dodatkowe racje pozostania dochodziły wówczas, kiedy pan ich pożenił, gdyż wtedy żona i dzieci były własnością pana (Wj 21, 4). Kiedy więc niewolnik decydował się pozostać, wtedy właściciel przykładał jego ucho do drzwi i przebijał je szydłem. Ta symboliczna czynność oznaczała definitywne związanie z domem i człowiek ów stawał się niewolnikiem na zawsze. Nie wydaje się jednak, by te przepisy były skrupulatnie przestrzegane. Według Jr 34, 8-22, który powołuje się wyraźnie na Deuteronomium, obywatele Jerozolimy, oblężeni przez Nabuchodonozora, uwolnili swoich niewolników "Hebrajczyków", ale ich zniewolili na powrót, gdy tylko oblężenie zostało czasowo przerwane. Prorok gani ich za to wiarołomstwo względem braci i za przekroczenie prawa pochodzącego od Boga.

Rozporządzenia Kpł 25, które już cytowaliśmy, dotyczą oswobodzenia niewolników hebrajskich w związku z rokiem jubileuszowym 31. W tym to roku niewolnicy i ich dzieci pójdą wolno (Kpł 25, 41. 54). Przed tym terminem mogą

[99]

być wykupieni czy też mogą wykupić się sami. Cenę wyznacza liczba lat, które zostały do jubileuszu, pomnożona przez roczną zapłatę robotnika najemnego (Kpł 25, 48-53). Te rozporządzenia wydają się utopijne. Niewolnik, który poszedł na służbę tuż po rozpoczęciu okresu jubileuszowego, miał dość czasu, by umrzeć przed końcem tego okresu, a kiedy go doczekał, był za stary, by zarabiać na życie na wolności. Ponadto suma jego wykupu była zbyt wysoka, poza przypadkiem, gdy wykupienie dokonywało się na krótko przed jubileuszem. W rzeczywistości bowiem wystarczała cena trzech lat robotnika najemnego, by pokryć wartość niewolnika. Powiedzieliśmy wyżej, że niewolnika wyceniano na 30 syklów (według Wj 21, 32), a robotnik najemny otrzymywał za rok pracy 10 syklów według Kodeksu Hammurabiego i być może według Pwt 15, 18 32. Nie mamy zresztą najmniejszej wskazówki, że prawo to kiedykolwiek było zastosowane czy to przed, czy po Nehemiaszu. Sam Nehemiasz nie zrobił do niego aluzji, kiedy wzywał do darowania długów, kiedy zachęcał do uwolnienia osób wziętych jako zastaw pod długi (Ne 5, 1-13).

Niewolnik wyzwolony nazywał się hopszi w prawach Wj 21; Pwt 15 i w Jr 34, por. jeszcze Kpł 19, 20; Iz 58, 6; Hi 3, 19 i słowo to nigdy nie występuje w innym kontekście jak tylko przy uwolnieniu niewolnika, z wyjątkiem Hi 39, 5 w sensie przenośnym, i w 1 Sm 17, 25, gdzie oznacza wyjęcie spod obowiązku podatku i pracy przymusowej. Jedynym więc możliwym tłumaczeniem terminu jest "uwolniony". Ale Stary Testament nic nam nie mówi, że ci uwolnieni stanowili specjalną grupę społeczną w Izraelu. Taka konkluzja mogłaby się opierać jedynie na analogiach pozabiblijnych: w Alalach i Nuzi, w listach z Amarna i tekstach z Ras Szamra, w prawach asyryjskich i późniejszych dokumentach asyryjskich hupszu określa pewną klasę ludności, pośrednią między niewolnikami i posiadaczami ziemi. Wydają się oni sługami, osadnikami, niekiedy rzemieślnikami. W tych różnych środowiskach społecznych to samo słowo oznaczało rzeczywistości dość zróżnicowane i byłoby rzeczą niedopuszczalną aplikować jego jedno czy drugie znaczenie do Izraela, w którym nie było określonych klas społecznych. Po swoim wyzwoleniu niewolnik ponownie wchodził w skład "ludu ziemi".

9. Niewolnicy państwa

Jeńcy wojenni byli w starożytnych państwach wschodnich źródłem niewolniczej siły roboczej potrzebnej w sanktuariach, na dworze, do prac o charakterze publicznym i wielkich przedsięwzięć handlowych czy przemysłowych, które były objęte monopolem królewskim. Choć prawa Starego Testamentu traktują zawsze tylko o niewolnikach związanych z rodziną, to wydaje się jednak, że w Izraelu byli również niewolnicy państwa.

Po zdobyciu Rabba Dawid "przeznaczył ludność do obsługi pił, kilofów i żelaznych siekier oraz kazał jej przejść do wyrobu cegły. W ten sposób

[100]

postąpił z wszystkimi miastami Ammonitów" (2 Sm 12, 31). Przez długi czas sądzono, że tekst mówi o masakrze mieszkańców zdobytych miast, zamordowanych w wyszukany sposób za pomocą narzędzi rzemieślniczych; ale tłumaczenie wyżej podane daje bardzo dobry sens i nie ma żadnej potrzeby przyjmować takiej masakry. Można tylko się zastanawiać, czy oznacza on sprowadzenie jeńców do stanu niewolnictwa na korzyść państwa, czy tylko poddanie ich pracy przymusowej. Za rządów Salomona praca w kopalniach Araby i w hucie Esjon Geber, a więc w rejonach bardzo oddalonych i w warunkach nader uciążliwych. które musiały pociągać za sobą straszną śmiertelność, wymagała rzeszy niewolników na służbie królewskiej. Jest bowiem nie do pomyślenia. by wolni Izraelici pozwolili się do tego zapędzić w jakiejś większej liczbie. Flota Ofiru, która eksportowała na pół obrobione wyroby huty Esjon Geber, była obsługiwana przez "niewolników Salomona", pracujących wespół z niewolnikami Hirama, króla Tyru (1 Krl 9, 27; por. 2 Krn 8, 18; 9, 10). Jest możliwe, że ci niewolnicy państwowi pochodzenia cudzoziemskiego pracowali również przy wielkich budowlach Salomona (1 Krl 9, 15-21). Tekst używa wyrażenia mas `obed, "robota niewolnicza", dla określenia tych robotników", którzy mieli się rekrutować spośród potomków dawnych Kananejczyków; dodatek "niewolnicza" odróżniałby tę pracę od pracy, do której byli zmuszani Izraelici 33. Można się nie zgadzać z tym rozróżnieniem, za pomocą którego redaktor chciał odciążyć Izraelitów (por. w. 22) od pracy, do której jednak byli oni zmuszani według starych dokumentów (1 Krl 5, 27; 11, 28). Ale ważne jest to, co redaktor dorzucił w 1 Krl 9, 21, że Kananejczycy pozostali w tej służbie "aż po dziś dzień''. A więc za jego dni, pod koniec monarchii, istnieli niewolnicy publiczni, których ustanowienie przypisywano Salomonowi.

Po niewoli spotykamy znowu "potomków niewolników Salomona'', którzy powrócili z Babilonii i zamieszkali w Jerozolimie i jej okolicach (Ezd 2, 55-58; Ne 7, 57-60; 11, 3). Ale zmieniło się ich przeznaczenie. Teraz są oni wymienieni obok netinim, ,,podarowanych'', i policzeni razem z nimi (Ezd 2, 43-54; Ne 7, 46-56). Ci "podarowani" zamieszkiwali Ofel w pobliżu Świątyni (Ne 3, 31; 11, 21). Stanowili oni niższy personel sanktuarium i zostali dodani lewitom do pomocy (Ezd 8, 20). Ich imiona, przynajmniej w części, zdradzają pochodzenie nieizraelskie. I chociaż termin nie pojawia się w tekstach przedwygnańczych. to jakaś podobna instytucja istniała przynajmniej pod koniec monarchii. Albowiem Ez 44, 7-9 wyrzuca Izraelitom, że wprowadzili do Świątyni cudzoziemców i że zrzucili na nich część swoich obowiązków. Jest nawet prawdopodobne, że jacyś niewolnicy obcego pochodzenia byli od początku związani z sanktuariami Izraela, tak jak to było we wszystkich świątyniach starożytnego Wschodu, Grecji i Rzymu. Redaktor Księgi Jozuego jeszcze zna Gibeonitów, którzy rąbią drwa i noszą wodę w Świątyni (Joz 9, 27). Mówi on, że ich przodkowie zostali skazani na tę służbę przez Jozuego za to, iż oszukali Izraelitów (Joz 9, 23). I do takich obcokrajowców czyni aluzję Pwt 29. 10. Ze

33 O robotach przymusowych por s. 154.

[101]

swojej strony Ezd 8, 20 wyprowadza instytucję netinim od Dawida, ale w reakcji przeciw takiemu zatrudnieniu cudzoziemców Lb 3, 9; 8, 19 podkreśla, że są to lewici, którzy zostali "podarowani" kapłanom do obsługi sanktuarium.

A więc istniały w Izraelu za czasów monarchii, jak we wszystkich krajach sąsiednich, dwie kategorie niewolników publicznych: niewolnicy królewscy i niewolnicy świątynni, wywodzący się spoza Izraela i przeważnie spośród jeńców wojennych i ich potomków. Po niewoli i po zniknięciu instytucji królewskich "niewolnicy Salomona" zlali się z "podarowanymi" i wszyscy zostali związani ze służbą Świątyni.




Copyright © by Usługi dla Ludzkości (xwa & mb).
Last UpDate: 12.01.2011 [ver.3.1 rb©]
Generation time: 0.34662sek.


Warning: Unknown: open(/var/lib/php5/sess_4ebe8f9687b9b1e846e2f3642b5f7030, O_RDWR) failed: No space left on device (28) in Unknown on line 0

Warning: Unknown: Failed to write session data (files). Please verify that the current setting of session.save_path is correct (/var/lib/php5) in Unknown on line 0