takie sobie logo serwisu
Nova et vetera...

WYPISY HISTORYCZNE
Niewolnictwo
Niewolnictwo
w świecie rzymskim
Niewolnicy
i wyzwoleńcy
w Rzymie
Niewolnictwo
w Rzymie
w początkach cesarstwa
Niewolnictwo
a rzymska humanitas
Niewolnictwo
w Starym Testamencie
Niewolnictwo
w czasach Chrystusa
Edukacja
WYPISY
EGZEGETYCZNE
Historia egzegezy
Komentarze
Niewolnictwo w Palestynie w czasach Chrystusa


Henri Daniel-Rops

Życie codzienne w Palestynie
w czasach Chrystusa


Przekład poprawiony
Janina Lasocka

Wydawnictwo Cyklady
Warszawa 21994

ISBN 83-900592-7-4






[128]

Niewolnictwo w Izraelu

Najbardziej znamienna jest postawa Żydów wobec istotnego i straszliwego zjawiska, istniejącego wśród wszystkich społeczeństw starożytnych: niewolnictwa. W czasach Chrystusa z pewnością istnieli w Izraelu niewolnicy. On sam wspomina o nich wielokrotnie, na przykład w przypowieści o słudze niemiłosiernym, o kąkolu i dobrym ziarnie, o synu marnotrawnym i wielu innych 15. Tam nawet, gdzie nowsze przekłady używają oględnego słowa "sługa", wydaje się rzeczą pewną, że chodzi o niewolników - servi. Jednak czytając Nowy

[129]

Testament, a także Józefa Flawiusza, nie odnosi się wrażenia, jakoby u Żydów istniała liczna klasa niewolników, która w wielkich miastach rzymskich lub greckich stanowiła jedną czwartą część ludności, a czasem nawet więcej, co stwarzało stan ciągłej niepewności w społeczeństwie. Ze względu na niskie wynagrodzenie płacone robotnikom wolnym nie opłacało się właściwie kupować niewolnika, któremu trzeba było zapewnić utrzymanie. Oficjalny dokument datowany z 71 r. n.e. podaje, że w okręgu, w którym urząd podatkowy obejmował 385 podatników, wszyscy oni razem wzięci posiadali tylko 44 niewolników, zatem jeden niewolnik przypadał na dziewięciu 16. Ogólna sytuacja nie da się więc w ogóle porównać z sytuacją świata pogańskiego.

Traktowanie niewolników też było inne. Truizmem są opowieści o srogości Rzymian pod tym względem. Można by tu cytować słynne powiedzenie pewnej matrony rzymskiej, przekazane przez Juwenala: "Czyż niewolnik jest człowiekiem?" lub przypomnieć, że prawnie niewolnika zaliczano do rzędu przedmiotów - res. "Rodzaj narzędzia, które potrafi mówić" - mawiał Warron. Okrutne powiedzenie, któremu zresztą w wielu wypadkach same fakty zadawały kłam, liczne są bowiem w literaturze przykłady przywiązania i dobroci panów rzymskich". Jeśli prawdą jest jednak, że rzymskie obyczaje prawie zawsze bywały lepsze od praw - u Żydów prawa odnoszące się do niewolnictwa stały znacznie wyżej od rzymskich i greckich. A ponieważ były to prawa religijne, wywierały dominujący wpływ na obyczaje.

Nie oznacza to bynajmniej, że w Biblii czy w tekstach talmudycznych nie występują przerażające stwierdzenia o niewolnictwie. I tak Eklezjastyk, najwidoczniej nie posiadający zbyt wrażliwego serca, podaje rady, których nie odrzuciłby nawet Katon Starszy: "Dla osła - pasza, kij i ciężary; chleb, ćwiczenie i praca - dla niewolnika. Spraw, by sługa pracował, a znajdziesz odpoczynek, zostaw mu ręce bez zajęcia, a szukać będzie wolności. Jarzmo i rzemień zginają kark, a słudze krnąbrnemu wałek i dochodzenia. Wyślij go do pracy, by nie był bez zajęcia, lenistwo bowiem nauczyło wiele złego. Daj go do pracy, a jeśliby cię nie słuchał, zakuj go w ciężkie kajdany" 18. Niektórzy rabbiowie z czasów Chrystusa także wyrażali opinie dalekie od łagodności. Choć sami częstokroć bywali leniwi, rozpustni i nie gardzili kradzieżą, podejrzewali niewolników o wszelkie przywary i oskarżali ich o nienawiść do swych panów 19. Wydaje się nawet, że były to po prostu oklepane frazesy, "gadki" towarzyskie - o niewolnikach rozprawiano tak, jak niektóre mieszczki plotkują o służących...

W Biblii i naukach doktorów Prawa istniała jednak inna jeszcze tradycja i pewną jest rzeczą, że w czasach Chrystusa przeważała właśnie ona. Ten sam tekst Eklezjastyka, którego surowość poznaliśmy, przytacza w dalszym ciągu takie zdanie: "Nie przebieraj miary względem żadnego człowieka i nie czyń nic bez zastanowienia. Jeśli masz sługę wiernego, postępuj z nim jak z bratem" 20.

[130]

Święty mąż Hiob ujmował rzecz jeszcze głębiej: "Jak mnie, tak jego we wnętrzu uczynił, On sam nas w łonie utworzył" 21. Księga Święta niejednokrotnie przypomina Izraelitom, że w ziemi egipskiej oni także byli niewolnikami i pamięć o tym winna ich skłaniać do miłosierdzia. Zresztą Prawo chroniło niewolnika. Karało pana za zabicie niewolnika, przewidywało obdarzenie wolnością tego, którego pan bijąc okaleczył lub oślepił, albo tego, który był stale traktowany w sposób okrutny. Większość rabbich obstawała przy najszlachetniejszych zasadach Prawa. Rabbi Jochanan dzielił się z niewolnikiem mięsem i winem. Powtarzano także wzruszające słowa rabbiego Gamaliela, który gdy ktoś wyraził zdumienie, że płacze po śmierci swego niewolnika Tobiasza, odpowiedział: "Mój niewolnik Tobiasz był człowiekiem; był uczciwy i pobożny" 22.

Prawo czyniło jednak znaczną różnicę między niewolnikami pogańskimi a niewolnikami Hebrajczykami. Pierwsi, kupowani na targu, jak to się powszechnie praktykowało, byli mniej chronieni od drugich. Ale i oni nie mogli być zabijani ani kaleczeni, ani krzywdzeni. Mieli prawo do jednego dnia wypoczynku 23 i - przeciwnie niż u Rzymian - jeśli uciekli, nie wydawano ich panom 24. Ponieważ stanowili własność Izraelity, podlegali kilku przepisom biblijnym, ale wbrew ich woli nie wolno ich było obrzezać. Jeśli niewolnik uchylał się od wypełnienia tego przepisu ponad dwanaście miesięcy, należało go odsprzedać poganom 25. Na odwrót też: jeśli się zgodził, uważano go od tej chwili za członka rodziny, i to tak dalece, że obrzezany niewolnik kapłana miał prawo jadać "rzeczy poświęcone", czyli poświęcone pokarmy 26.

Mimo to niewolnicy pochodzenia pogańskiego, nawet obrzezani, nie mieli takich samych obowiązków religijnych, ani też praw obywatelskich, co niewolnicy hebrajscy 27. Ci ostatni rzadko kiedy pochodzili z kupna. Ponieważ Prawo zabraniało przetrzymywania Izraelity w stanie służebnym wbrew jego woli, o ile był bez winy, handlarze żywym towarem zmuszeni byli wysyłać ludzki inwentarz żydowskiego pochodzenia na inne rynki, z dala od Palestyny. Istniało jednak zarządzenie prawne, dość okrutne, skazujące na niewolnictwo niewypłacalnego dłużnika 28 oraz złodzieja, który nie był w stanie zwrócić skradzionej rzeczy 29. Widywano również nędzarzy, którzy w obawie przed śmiercią głodową sami oddawali się w niewolę. W takim wypadku pan przekłuwał im małżowinę prawego ucha na znak niewolnictwa 30. Prawo ściśle określało okoliczności, w których Izraelita mógł stać się niewolnikiem, a zwłaszcza warunki życia, jakie pan musiał mu zapewnić. Zasada głosiła, że niewolnik winien być traktowany tak samo jak robotnik wolny, czyli najemnik 31, czas jego pracy nie mógł przekraczać dziesięciu godzin, nie można go było zmuszać do pracy w nocy, nie wolno było go używać do tak zwanych usług publicznych, czyli zatrudniać go jako krawca, golibrodę czy kąpielowego, nie wolno też było czynić niczego, co mogłoby go upokorzyć 32. Przepisy były tak drobiazgowe, że krążyło powiedzenie: "Kto kupuje hebrajskiego

[131]

niewolnika, pana sobie kupuje". Wreszcie istniało słynne prawo "roku szabatowego", niezwykły środek zaradczy, typowy dla najszlachetniejszej tradycji żydowskiej. Systematycznie przywracało ono równowagę społeczną, unieważniało długi, przyznawało odpoczynek wszystkim, nawet zwierzętom i glebie. Nakazywało wyraźnie: "Jeśli kupisz niewolnika hebrajskiego, będzie ci służył sześć lat, w siódmym roku zwolnisz go bez wykupu" 33.

Bezpośredni skutek tego prawa był taki, że wartość niewolnika hebrajskiego nie osiągała nawet dwudziestej części ceny, jaką płacono za niewolnika pogańskiego, którego - w zasadzie - winno się obdarzać wolnością tylko co pięćdziesiąt lat, w roku Wielkiego Jubileuszu! 34. Wydaje się, że w czasach Chrystusa zarządzenia urzędowe oraz obyczaj zdołały doprowadzić w Palestynie do całkowitego niemal zniesienia niewolnictwa Hebrajczyków, nawet w wypadku niewypłacalności. Utrzymało się jedynie zaprzedawanie w niewolę złodziei. Jeżeli Izraelitę kupił poganin albo Żyd, który chciał go wywieźć poza granice Ziemi Świętej - w braku rodziny wykupywała go gmina. W rezultacie Filon ma słuszność, gdy pisze, że "nawet ci, których nazywano niewolnikami, byli właściwie robotnikami" 35.

Położenie niewolnicy, Żydówki czy poganki, było oczywiście zupełnie inne niż mężczyzny. Wydana za niewolnika, dzieliła jego los niezależnie od tego, czy zostawał wyzwolony, czy też odsprzedany. Wyjątek od tej zasady stanowił wypadek, gdy należała poprzednio do pana, który mógłby ją przygarnąć razem z dziećmi, czego zresztą rabbiowie nie pochwalali. Przede wszystkim jednak wiele kobiet zostawało nałożnicami panów i ich synów. W tym wypadku wyzwolenie w roku szabatowym mogło nastąpić jedynie na życzenie kobiety. Prawo chroniło niewolne nałożnice, zakazywało wyprzedawać z domu te, które przestały się podobać, natomiast automatycznie obdarzało wolnością prawnie poślubione, nie zezwalając na rozłączenie ich z dziećmi. Nauka rabbich była zresztą wrogo nastawiona do niewolnictwa kobiet. "Kto ma u siebie wielu niewolników mężczyzn, przyczynia się do rozpowszechniania kradzieży - mawiał rabbi Hillel - ale kto ma wiele niewolnic, przyczynia się do rozpowszechniania rozpusty".

Oprócz obowiązkowego wyzwalania niewolników izraelskich co siedem lat zdarzały się liczne inne sytuacje obdarowywania niewolników wolnością. Niektórym udawało się zgromadzić sumę potrzebną na wykup, inni uzyskiwali ją przy pomocy rodziny, jeszcze inni otrzymywali niezbędne środki dzięki wielkoduszności swych panów. Rabbiowie uznawali kilka wypadków, w których należało wyzwolić niewolnika: gdy pan go okaleczył, gdy zezwolił mu na poślubienie kobiety wolnej oraz gdy uczynił go swym spadkobiercą. Uroczystość wyzwolenia miała charakter religijny. W obecności pana niewolnik wkładał filakterie, niewielkie pudełeczka ze skóry, zawierające cztery fragmenty Prawa, zakładane podczas modlitwy na czoło i na lewe ramię. Po tej ceremonii wyzwoleńcy stawali się członkami gminy żydowskiej, z prawami

[132]

równymi wszystkim Żydom, o ile byli Izraelitami, zaś obrzezani poganie z prawami mniejszymi. Nie wydaje się, aby owi chofszim zajmowali w Izraelu podobne miejsce, jakie wyzwoleńcy zajmowali w cesarstwie rzymskim, gdzie widywano ich często u szczytu potęgi, obsypanych honorami.

Względnie dobre warunki stanu niewolniczego wyjaśniają do pewnego stopnia, dlaczego Chrystus nie zajmował się tą sprawą w sposób szczególny. Nie ulega zresztą wątpliwości, że troszczy się On najbardziej o niewolnictwo duchowe, któremu każdy człowiek podlega z racji grzechu. "Prawda, która wyzwala" jest prawdą, która uwalnia od występków. Na płaszczyźnie doczesności Chrystus dobrze zna położenie niewolnika 36 i godzi się nań, gdyż w perspektywie duchowej nie ma ono znaczenia, prawdziwe życie bowiem nie na tym jest świecie. Cała Jego nauka zmierza wszakże do zniesienia wszelkiej różnicy między panem a niewolnikiem w duchu powszechnej miłości. Św. Paweł kilkakrotnie daje znakomite rady panom by okazywali szlachetność, niewolnikom zaś zaleca uległość 37. Nie można bez wzruszenia czytać krótkiego listu do Filemona, w którym Apostoł z taką szlachetnością opowiada o zbiegłym niewolniku. W tej nowej perspektywie nie będzie w gminach pierwotnego Kościoła - podobnie zresztą jak u esseńczyków - "ani panów, ani niewolników".

Przypisy

15. Mt. XVIII, 23-35; XX, 27; XXIV, 45; Łk. XII, 35; XVII, 7; J. VIII, 35 itd. -
16. F. M. WILLAM: Życie Jezusa, str. 256. -
17. Pożyteczną rzeczą będzie porównanie zagadnienia niewolnictwa w cesarstwie rzymskim z cytowaną już pracą J. CARCOPINO, pracą A. FESTUGIERE'A i P. FABRE'A wymienioną w przypisach bibliograficznych oraz z pracą U. E. PAOLI: Vita romana (w tł. francuskim: La Vie quotidienne dans la Rome antique, Paryż 1955). -
18. Syr. XXXIII, 25-28. -
19. Pirke Awot, II, 7; Jadajim IV, 7 itd.
20. Syr. XXXIII, 30, 33. Oczywiście Eklezjastyk, który jest człowiekiem praktycznym, tłumaczy tę dobroć, wyjaśniając jej pobudki: Jest ci przecież potrzebny, a "jeśli go skrzywdzisz, ucieknie". Mniejsza ostatecznie o pobudki, w każdym razie dobrze, że słowa te zostały wypowiedziane. -
21. Hi. XXXI, 15. -
22. Berachot II, 7. -
23. Wj. XX, 10; XXIII, 12. -
24. Pwt. Pr. XXIII, 15. -
25. Jewamot XLVI, b. -
26. Kpł. XII, 10-13. -
27. O niewolnikach hebrajskich por. Wj. XXI. -
28. Sprzeciwia się jednak temu Kpł. XXV, 39. -
29. Wj. XXII, 3.
30. Wj. XXI, 5. -
31. Kpł. XXV, 40. -
32. M. Arachin VIII, 5; Kidduszin 20, a. -
33. Wj. XXI, 1. -
34. Kpł. XXV, 40. -
35. Miroir des Lois II, 18. Całość zagadnienia por. z pracą R. SALOMONA: L' esclavage en droit compare juif et romain. -
36. Mt. X, 24, 25; XX, 27; XXIV, 45-47; Łk. XII, 37; XVII, 7: J. VIII, 35. -
37. Ef. Vl, 5; Kol, III, 22; Tt. II, 9. -




Copyright © by Usługi dla Ludzkości (xwa & mb).
Last UpDate: 12.01.2011 [ver.3.1 rb©]
Generation time: 0.24388sek.


Warning: Unknown: open(/var/lib/php5/sess_a88c3e781ff1f3a570819970fcd2cbeb, O_RDWR) failed: No space left on device (28) in Unknown on line 0

Warning: Unknown: Failed to write session data (files). Please verify that the current setting of session.save_path is correct (/var/lib/php5) in Unknown on line 0